Wcale nie tak rzadko zdarzają się sytuacje w których towarzyski sukces odnoszą osoby które wcale na pierwszy rzut oka nie wydają się szczególnie atrakcyjne ani też błyskotliwe ( nie ma tu więc mowy o myleniu pojęć i kwestii seksownego umysłu) jednak samo ich pojawienie się na mniej albo bardziej oficjalnym spotkaniu wywołuje ogólne poruszenie i to zarówno przedstawicieli płci odmiennej jak i te samej. W kwestii tego ostatniego trzeba zaznaczyć że jest to raczej reakcja agresywna a przynajmniej daleka od przyjaznej. Wynika to z faktu że jeżeli wchodzącym czy pojawiającym się na horyzoncie jest mężczyzna to wszyscy z którymi się styka czują właśnie feromony wydzielane przez skórę i rozprzestrzeniające się swobodnie w powietrzu. Dla przedstawicieli tej samej płci mają one wręcz ostry wyczuwalny aromat ( choć fizycznie jest to zupełnie niemożliwe by wyczuć zapach samych feromonów) nadający ton zapachowi jaki wokół siebie rozsnuwa dana jednostka. Zwykle taki osobnik ( bez względu na płeć) wyjątkowo intensywnie produkujący feromony żeńskie albo feromony męskie narażony jest na mniej albo bardziej zakamuflowane ataki przedstawicieli tej samej płci. Ludzie zapytani dlaczego odnieśli się do kogoś w niemiły opryskliwy sposób nie maja pojęcia iż uczynili to głównie z powodu nieprzyjemnego ?zapachu? feromonów który jest sygnałem również o rywalizacji. Można powiedzieć że feromony wywołują skrajne atawistyczne reakcje. Świadczy to tylko o tym jak blisko mimo wszystko świata zwierząt są jeszcze ludzie.